Józefina The Hybrid ;)- od stycznia 2024 Ziutka mieszka w Rzeszowie jako jedyny i najukochańszy pies Magdy i Krzyśka.
Z tą nazwą to taki żart, jako że ostatnio pojawił się wysyp mieszańców nazywanych „hybrydami” i sprzedawanych za ogromne pieniądze, jako coś wyjątkowego. A Ziuta niewątpliwie jest wyjątkowa! Trafiła do mnie w samym środku pandemii, jako jeden ze szczeniaków z hodowli psów służbowych. Podobno miała gdzieś tam wyjechać, ale z powodu pandemii została i nie bardzo było co z nią zrobić. Podobno jest córką suki owczarka niemieckiego i psa policyjnego ze Słowacji, owczarka holenderskiego. A wygląda jak malina 😉 Jest też bardzo ciekawym przykładem na to, jak czasami mogą ułożyć się geny, ponieważ część jej rodzeństwa jest jak najbardziej psami służbowymi z bardzo dużymi popędami łupu czy nawet agresji. Ziuta zaś składa się głównie z popędu socjalnego- kocha wszystkich ludzi. Uwielbia się przytulać, miziać i wskakiwać na ręce. Apetyt ma słaby- je by żyć, przez co mam wieczny stres, że jest za chuda. Zabawki lubi, ale bez szału i na pewno nie jest to dla niej nagrodą w treningu. Pracuje kiepsko, ma skupienie rybki akwariowej i nie potrafi robić dwóch rzeczy na raz, na przykład siedzieć i skupiać się na przewodniku. Przy zbyt dużej presji albo ilości stresu po prostu odmawia pracy- nie i już! Za to ma fantastyczny nos- na śladzie pracuje powoli (tu akurat jest to zaletą!), dokładnie i w skupieniu i w tym widzę dla nas szansę. Niestety, żeby startować w zawodach śladu sportowego musi mieć zdane BH, a więc podstawowe posłuszeństwo… Na szczęście ostatnio dogadujemy się coraz lepiej także w tej kwestii. Cóż, Ziuta wymaga zupełnie innego podejścia niż wszystkie znane mi dotąd psy, ale chyba znalazłam klucz do wzajemnego porozumienia i widzę nasze BH na horyzoncie!
Pomimo braku predyspozycji do pracy Ziuta jest w 100% użytkiem! Bardzo reaktywna, szybko się nakręca, w pobudzeniu ciężko nad nią zapanować, nie ma problemu z przestrzenią osobistą- swojej nie ma i nie uznaje cudzej 😉 Jak czegoś chce to idzie do celu jak taran. Przez to bywa wyzywająca w prowadzeniu na co dzień i na pewno nie jest to łatwy piesek. Za to ma jedną OGROMNĄ zaletę, która kryje te wszystkie wady- absolutny brak agresji. Nigdy, nawet w największym pobudzeniu nie przekierowała się z zębami na człowieka. Do człowieka jest najsłodszym barankiem i najchętniej siedziałaby na kolanach. Ma powinowadztwo do błota- nawet w nasuchszy dzień Ziuta wróci do domu z ubłoconymi łapami. Taki talent 😀
